sobota, 3 listopada 2012

Misja na czterech łapach - W. Bruce Cameron


Ci, którzy wchodzą tu od dłuższego czasu, wiedzą, że w poprzednie wakacje straciłam moją ukochaną sunię, która była z nami właściwie odkąd pamiętam. Biorąc pod uwagę to ile z nią przeżyłam i jak bardzo mi jej wciąż brakuje, naprawdę nie mogłam nie sięgnąć po Misję na czterech łapach, bo choć to tylko powieść to przecież daję promyczek nadziei na to, że jeszcze kiedyś się spotkamy, choć może jej wtedy nie poznam. 
Całość recenzji dostępna tutaj. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz