sobota, 3 listopada 2012

Szczęśliwe zakończenie - Lucy Dillon


Powoli, ale skutecznie, nazwisko Lucy Dillon na okładce, staje się dla mnie gwarancją przyjemnie spędzonego czasu.
Głównymi bohaterkami Szczęśliwego zakończenia są Anna i Michelle, dwie kobietki zupełnie od siebie różne. Michelle to idealny przykład kobiety niezależnej, dzielnej bizneswomen, której największej satysfakcji dostarcza uporządkowane życie i dom. Nie dla niej związki, które mogłyby spowodować jakiekolwiek zaburzenie porządku, że o dzieciach już nie wspomnę. Anna to jej zupełne przeciwieństwo. Niepoprawna romantyczka, zakochana w słowie pisanym i swoim mężu, ponad wszystko marząca o urodzeniu dziecka. Co się stanie, gdy wspólnie postanowią poprowadzić... księgarnię?
Całość recenzji dostępna tutaj. 

Misja na czterech łapach - W. Bruce Cameron


Ci, którzy wchodzą tu od dłuższego czasu, wiedzą, że w poprzednie wakacje straciłam moją ukochaną sunię, która była z nami właściwie odkąd pamiętam. Biorąc pod uwagę to ile z nią przeżyłam i jak bardzo mi jej wciąż brakuje, naprawdę nie mogłam nie sięgnąć po Misję na czterech łapach, bo choć to tylko powieść to przecież daję promyczek nadziei na to, że jeszcze kiedyś się spotkamy, choć może jej wtedy nie poznam. 
Całość recenzji dostępna tutaj.