poniedziałek, 19 marca 2012

Emil, czyli kiedy szczęśliwe są psy - szczęśliwy jest cały świat - Jędrzej Fijałkowski


Zazdroszczę przeogromnie tym ludziom, którzy mając w domu już jednego psa i jednego półkota (dzielonego właściwie z sąsiadka zza płotu) mogą sobie pozwolić na przygarnięcie jeszcze jednego stworzenia. I to jakiego! Chyba każdy kojarzy wygląda doga niemieckiego. No właśnie. Otóż Fijałkowscy zdecydowali się na przygarnięcie zaledwie dwuletniego psiaka,który na zbliżeniu wyglądał jak piętrowa kamienica z pyskiem zamiast bramy*. W ten sposób w domu Jędrzeja i PAni śmierdząc wiec jak śmierdzi sfermentowana bieda ze śmietnika**, pojawił się Emil.
Reszta u mnie.

1 komentarz:

  1. Książkę niedawno kupiłam w Matrasie, ale nie dane mi było przeczytać, książkę zaanektowała córka. Czekam w kolejce

    OdpowiedzUsuń