środa, 18 stycznia 2012

Podsumowanko 2011

Czy się stoi, czy się leży podsumowanie się należy.
Chociaż nie za bardzo mam się czym chwalić.

Dołączając do wyzwania założyłam, że przeczytam:
"Myszy i ludzie" John Steinbeck,
"Koń i jego chłopiec" Lewis Clive Staples,
"Dewey: Wielki kot w małym mieście" Myron Vicki, Witter Brett,
"Folwark zwierzęcy" George Orwell,
"Krzyk czapli" Lian Hearn.

Co ważne, żadnej z nich nie przeczytałam. Przeczytałam za to "Triumf owiec" Leonie Swann, który bardzo mi się podobał.

Żeby nie okazać się zupełnie wyzwaniowo do kitu - poza książką Leonie Swann, przeczytałam:
- około kocie książki, które okazały się tym bardziej fajne, że już własnego kota mam:
"Kot w stanie czystym" T.Pratchetta,
"Uwaga! Złe koty! czyli kociaki, które zeszły na złą drogę" Jima Edgara,
"Zabawy z Kotem" Denise Seidl;
- książki z zwierzęciem w tytule, niekoniecznie w książce:
"Motylki: wstrząsająca opowieść anorektyczki" Laurie Halse Anderson,
"Tarantula" Thierry'ego Jonqueta,
"Mrówka w komputerze" Magdaleny Giedrojć;
- książki o zwierzęciu, bez zwierzęcia w tytule:
"Czarownica" Barbary Michaels;
- książki o zwierzęciu, ze zwierzęciem w tytule:
"Marley i ja. Życie, miłość i najgorszy pies świata" Johna Grogana.

Niestety, napisałam tylko o dwóch z tych przeczytanych książek.
Na szczęście, postanowiłam trwać w tym wyzwaniu i w tym roku na pewno o przynajmniej pięciu książkach napiszę. Planów nie robię, bo pewnie jak zawsze nic z tego nie będzie.
W tym roku, czytam z moją Shirley ;-)

1 komentarz: