wtorek, 1 lutego 2011

"Zupa z ryby fugu"


W ubiegłym roku trafiło w moje ręce kilka naprawdę wartościowych książek więc wybór tej najlepszej nie jest łatwy. Zdecydowałam się jednak na powieść Moniki Szwai pt. „Zupa z ryby fugu”. Autorkę bardzo lubię za jej ciepło i poczucie humoru, które prezentowała we wszystkich poprzednich swoich książkach. Sięgając po „Zupę” przygotowana byłam na kilka godzin świetnej zabawy. Jednak tym razem pani Monika napisała coś zupełnie innego – owszem są tu postacie znane z jej poprzednich książek, jest widoczna sympatia dla głównych bohaterów, jest i owo „szwajowe” poczucie humoru, jednak książka jest bardzo poważna w swej wymowie.

Cała recenzja jest TUTAJ

1 komentarz:

  1. BARDZO LUBIE SZWAJĘ...A KIEDY WIDZE W ŚWIECIE BLOGOWYM OBRAŹLIWE ANONIMY ...TO WIADOMO Z KIM MI SIĘ KOJARZĄ........

    OdpowiedzUsuń