czwartek, 10 lutego 2011

Sosnowe dziedzictwo - Maria Ulatowska

głownie o psince - "Szyszce"

„Sosnowe dziedzictwo” to magiczna, pełna pogody ducha i życzliwości historia o tym, jak los czasami pomaga nam być szczęśliwymi.

To historia, o jakiej marzy każda kobieta. Opowieść rodzinna z tajemnicą w tle. Na taką fabułę złożyły się odpowiednio dobrane komponenty: miłość z przeszkodami, wojna i tragiczny los kilku warszawskich rodzin. Kluczową rolę odgrywa w niej sejf, który przez pół wieku skrywał rodzinny sekret, służąc jako... stojak pod paprotkę. Wyszła z tego powieść, w której losy dziadków, tych prawdziwych i tych przyszywanych, wywierają ogromny wpływ na życie pewnej 30-letniej Anki... Pewnego dnia młoda kobieta budzi się jako spadkobierczyni majątku z przedwojennym dworkiem, gdzieś na kujawskiej wsi. To odkrycie przewraca do góry nogami jej dotychczasowe życie. Bajka? Bajka! Ale jak się ją cudownie czyta:) Anna Dmowska, magazyn „Claudia”



Wydawnictwo: Prószyński i s-ka
Wydano: 2011
stron : 296


Maria Ulatowska debiutująca  emerytka, która od zawsze wiedziała,że napiszę książkę. Mnie ogromnie cieszy, że zrealizowała swoje marzenie,a w księgarniach pojawiła się pierwsza część trylogii - " Sosnowe dziedzictwo". Z nadzieją czekam na maj.
  
"Sosnowe dziedzictwo" dzieli się na poszczególne etapy i  lata.
Autorka przenosi nas do powstańczej Warszawy, gdzie ginie wiele niewinnych i wspaniałych osób. Zostaje wymordowanych wiele rodzin, żony zostają wdowami, dzieci sierotami. Jedną z  takich sierot adoptuje mądra i dobra osoba , która zapewnia dziewczynce dom, rodzinę, ale przede wszystkim traktuje i kocha ją- Annę jak własne dziecko, którego nigdy nie miała....

Więcej na moim BLOGU

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz