środa, 12 stycznia 2011

Moja lista (mniej lub bardziej osobista)

Jeśli chodzi o lektury dotychczas przeczytane- daruję sobie wymienianie. Jest tak dużo tytułów literatury dziecięcej ze zwierzęcymi bohaterami, które czytałam jako dziecko, bądź z własnymi dziećmi, że pewnie przekroczyłabym dopuszczalną długość posta.
Jeśli chodzi o książki o zwierzętach dla starszego czytelnika- zetknęłam się z Jamesem Herriottem i Geraldem Durrellem , ale nie zanurzyłam się zbyt głęboko w ich twórczości.

Przeczytane i zrecenzowane na blogu książki ze zwiarzakami w tytule:

Dziwny przypadek psa nocną porą- Mark Haddon
Rio Anaconda- Wojciech Cejrowski
Kukułka- Antonina Kozłowska
Świniobicie- Magda Szabo
Pchli Pałac- Elif Safak
Kłębowisko żmij- Francois Mauriac
a dla dzieci:
Święta Pana Misia- Kara Wilson
Boże Narodzenie Tupcia Chrupcia
Paddington i świąteczna niespodzianka- Michael Bond
Wszystkie pozycje z czystym sumieniem polecam:). Zwierzak w tytule najwyraźniej jest gwarancją jakości.

Postanowiłam przystąpić do wyzwania, gdyż odkryłam na półkach zadziwiającą ilość książek ze zwierzętami w tytule. Są to:

Pod żabą- Tibor Fischer
o dorastaniu w komunistycznych Węgrzech ze sportem w tle.
Cry wolf- Tami Hoag
amerykański thriller wagi lekkiej
Z dziennika ślimaka - Guenther Grass
Wróżby Kumaka-j.w
Noblista chyba lubił zwierzęce tytuły, to nie są jedyne w jego dorobku
W lwiej skórze- Michael Ondaatje
Kochanek Wielkiej Niedźwiedzicy- Sergiusz Piasecki
o przemytnikach na pograniczu polsko sowieckim w latach, 30-stych, oparta na wspomnieniach autora
Królewskie węże- Josef Holdosi
świat węgierskich Cyganów
The copper peacock- Ruth Rendell
opowiadania kryminalne autorki, którą ostatnio bardzo cenię
Biały Tygrys- Aravid Adiga-
indyjski must-read
Zabić drozda-Harper Lee
amerykańskie południe i segregacja rasowa

tylko zwierząt nie ma w tej całej menażerii:).

1 komentarz:

  1. Widzę, że trochę już przeczytałaś ;)

    No i plany są ciekawe ;)

    OdpowiedzUsuń